Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 797.

Obywatel bez ojczyzny?

Konferencja Obywatelu! Kim jesteś? Raport o społeczeństwie obywatelskim, Lublin 16.10.2012. Trwa dyskusja w kwestii, czy obywatel powinien być patriotą. Swoje zdanie wypowiadają osoby z różnych opcji politycznych, na koniec zabiera głos przedstawiciel „Krytyki Politycznej”. Z wyraźnym trudem próbuje zdefiniować pojęcie patriotyzmu. Przychodzi mu do głowy jedynie lokalny wymiar tego  pojęcia, związany z tzw. ojcowizną. Po chwili jednak stwierdza: "jakbym pomieszkał cztery miesiące w Sztokholmie, to za chwilę byłbym patriotą sztokholmskim."

 Z jednej strony ta wypowiedź wydaje się całkiem nowoczesna. Może rzeczywiście nie powinniśmy się kurczowo trzymać jednej ojczyzny, a raczej stawać się obywatelami świata i rozszerzać swoje horyzonty.

Tak się złożyło, że kilka miesięcy wcześniej byłam na wykładzie profesor Marii Lewickiej z UW, który dotyczył nowej dziedziny psychologii – psychologii miejsca. Wydawać by się mogło, że zgodnie z aktualnymi trendami i postępującą globalizacją, przywiązanie do swojej społeczności powinno słabnąć. Czy zdobywając wyższe wykształcenie przestajemy być patriotami? Profesor Lewicka postanowiła sprawdzić to zagadnienie na reprezentatywnej próbie kilku tysięcy Polaków. Profesor interesowało to, czy młodzi, wykształceni z dużych miast są przywiązani do swojego miejsca zamieszkania. Bazując na typologii stworzonej przez socjologa Davida Hummona wyróżniła pięć typów relacji z miejscem: przywiązanie tradycyjne (bezrefleksyjne, bez dokonania świadomego wyboru miejsca), przywiązanie zaangażowane (równie silne jak tradycyjne, ale połączone jest ze świadomym wyborem miejsca, pogłębioną refleksją nad jego historią i aktywnym angażowaniem się w bieżące problemy), alienacja (negatywny stosunek do miejsca, chęć przeprowadzki), relatywizm miejscowy (przywiązanie warunkowe, człowiek nie jest skazany na jedno miejsce, do którego można by zaliczyć wspominany na wstępie przypadek młodego lewicowca), nieprzywiązanie (brak odczuwania potrzeby przywiązania do jakiegokolwiek miejsca).

Okazało się, że osoby z wyższym wykształceniem nadal silnie deklarują przywiązanie do konkretnej społeczności. Paradoksalnie obecnie ludzie zaczynają odczuwać potrzebę tego, co jest unikatowe i specyficzne.

Typ przywiązania zaangażowanego do miejsca najczęściej występuje u osób wykształconych, w tym również młodych. W badaniu brano pod uwagę liczne czynniki i skale. Jeśli chodzi o siłę kontaktów społecznych, kapitał kulturowy, a także poczucie sensowności w swoim życiu, na tle wszystkich typów najlepiej wypada ponownie typ przywiązania zaangażowanego, inaczej aktywnego. Naukowo dowiedziono, że jest możliwe połączenie emocjonalnego przywiązania do miejsca z otwartością na zmiany i wysokim kapitałem kulturowym. Co ciekawe, istnieje silny związek aktywnego przywiązania z zainteresowaniem przeszłością miejsca, który wpływa na to, że takie osoby są mniej uprzedzone do przybyszów. Są dojrzałymi patriotami, znają blaski i cienie swojej ojczyzny i nie popadają w bezkrytyczną jej gloryfikację.

Podczas wykładu padło również pytanie, czy dany typ przywiązania jest sztywno związany z człowiekiem, czy też może się zmieniać w zależności od sytuacji. Wykazano, że raz wykształcony typ przywiązania do miejsca rzadko ulega zmianom i jest przenoszony na nowe okoliczności życia człowieka. Jako ciekawostkę podam fakt, iż dowiedziono, że to właśnie osobom, które stosunkowo późno wyprowadziły się ze swojego pierwszego miejsca zamieszkania, najłatwiej jest się przywiązywać do nowych miejsc w życiu dorosłym.

Na zakończenie powrócę do „sztok-holmskiej” wypowiedzi przedstawiciela „Krytyki Politycznej”. Czy rzeczywiście można być chwilowo polskim patriotą, a za kilka miesięcy stać się patriotą innego kraju? Odwołam się do najbardziej dojrzałego z pięciu typów relacji z miejscem. Przywiązanie zaangażowane oznacza, że mając porównanie z innymi miejscami i kulturami świadomie wybieram jedną i ją traktuję w sposób wyjątkowy. Co więcej, taka postawa determinuje moje zachowanie również w innych sytuacjach. Dlatego jedynie w przypadku, gdy jestem odpowiedzialnym, aktywnym polskim patriotą, mogę konstruktywnie włączyć się w inną kulturę, gdy wyjadę zagranicę. Z kolei człowiek bez korzeni w żadnej kulturze nie przyjmie na siebie odpowiedzialności dojrzałego członka społeczności. By być obywatelem, trzeba być najpierw patriotą.

 

 

 

 

Artykuł w wersji papierowej znajdziesz - w najnowszym (setnym) numerze "idź Pod Prąd", już w kioskach i Empikach!

Ostatnio zmienianypiątek, 07 grudzień 2012 17:24

3 komentarzy

  • kubełwkubeł
    kubełwkubeł sobota, 08, grudzień 2012 15:45 Link do komentarza

    bardzo ciekawe wnioski, zaskakujące, ale w sumie logiczne to wszystko :)

    Raportuj
  • MACIEJ
    MACIEJ sobota, 08, grudzień 2012 15:53 Link do komentarza

    "człowiek bez korzeni w żadnej kulturze nie przyjmie na siebie odpowiedzialności dojrzałego członka społeczności" - głęboka mądrość w tym zdaniu, dzięki! Wydaje mi się, że wiele osób podchodzi pod kategorię "ludzi bez korzeni" głównie dlatego, że tak długo nie mielismy własnego państwa albo takiego, które byłoby przyjazne obywatelom.
    Dlatego tyle osób wybiera emigrację i przywiązuje się do nowego miejsca. Bo to państwo musi być atrakcyjne teraz.

    Raportuj
  • MACIEJ
    MACIEJ sobota, 08, grudzień 2012 20:53 Link do komentarza

    Ja też z radością obserwuję wzrost popytu na prawdę wśród młodych. Każdy rzetelny naukowiec powinien do niej dojść. Cieszę się, że Pani Profesor doszła do takiego wniosku i że idzie pod prąd.

    Raportuj

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.