Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 797.

Niebezpieczna misja w Ekwadorze

Pięćdziesiąt siedem lat temu, 8 stycznia 1956 roku, Jim Elliot i jego czterej przyjaciele zostali zamordowani przez Indian z plemienia Auca w Ekwadorze.

Jeśli nigdy nie sięgnąłeś po „W cieniu Wszechmogącego” autorstwa Elisabeth Elliot (żony zamordowanego – przyp. red.) – zrób to w tym roku. Nie pożałujesz.

Przeczytaj też poniższy artykuł o tym, dlaczego historia Jima Elliota jest znana do dzisiaj.

Znajdziesz w nim ważny argument, dlaczego warto rozwijać swoje umiejętności pisarskie. Choć Bóg może użyć każdego – a trzeba przyznać, że serce Jima Elliota całkowicie oddane Panu było o wiele ważniejsze niż napisane przez niego teksty – to jednak woli posługiwać się ludźmi, którzy potrafią dobrze „świadczyć”.

„Nie jest głupcem, kto oddaje to, czego nie może zatrzymać, aby zyskać to, czego nie może stracić” - Jim Elliot, 1949 r.

 

źródło: http://www.therebelution.com/blog/2013/01/the-57th-anniversary-of-jim-elliots-martyrdom/

 

 

 

Ostatnio zmienianypiątek, 11 styczeń 2013 14:21

3 komentarzy

  • Mariusz
    Mariusz czwartek, 10, styczeń 2013 20:24 Link do komentarza

    Jak na razie taka miłość do zupełnie nieznanych ludzi jest dla mnie trudna do pojęcia. On rzeczywiście i dosłownie spalił się dla misji, którą przyjął. Ciekawi mnie fenomen, skąd wiedział, że ona jest właśnie dla niego? Na razie tłumaczę to sobie nadprzyrodzoną interwencją Boga.

    Raportuj
  • alfa
    alfa czwartek, 10, styczeń 2013 22:36 Link do komentarza

    I widać pomimo młodego wieku konsekwentnie dążył do tego, aby poświęcić się Bogu całym sobą

    Raportuj
  • Tatiana
    Tatiana czwartek, 17, styczeń 2013 18:47 Link do komentarza

    @Marlena
    Dzięki za radę. Chętnie obejrzę!

    Raportuj

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.