Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 797.

"Podpis w komórce" vol.1 - Stephen C. Meyer o informacji genetycznej i pochodzeniu życia

W wypowiedziach wielu ewolucjonistów ujawnia się przekonanie, że projekt, który widać w przyrodzie, nie jest prawdziwym projektem. Tak też traktują oni kod genetyczny i informację biologiczną. Chociaż wszystkie inne rodzaje informacji, jakie znamy, powstają najpierw w umyśle inteligentnego twórcy, jest teoretycznie możliwe, że informacja przechowywana w DNA powstała w inny sposób, bez udziału świadomego projektanta. Jednak na jakiej podstawie może być zbudowane takie przekonanie?

Zaczęło się 10 lutego 1985 roku. Tego dnia w Dallas, gdzie pracował jako geofizyk, odbywała się debata o pochodzeniu życia z udziałem znakomitych naukowców, ekspertów w tej dziedzinie. O konferencji dowiedział się trochę przypadkowo i nie mógł wtedy nawet przypuszczać, jak wielką zmianę spowoduje ona w jego życiu. Stephen C. Meyer przysłuchiwał się tej dyskusji jako widz. Ku jego zaskoczeniu wszyscy debatujący naukowcy przyznawali, że nie mają żadnej dobrej teorii wyjaśniającej pochodzenie życia. Nie byli w stanie przedstawić żadnego zadowalającego scenariusza ewolucji chemicznej, a najważniejszą przeszkodą był według nich DNA – nośnik informacji genetycznej.

 

Wśród dyskutujących ekspertów byli także Charles Thaxton, Walter Bradley i Roger Olsen, autorzy książki „The Mystery of Life’s Origin” („Tajemnica pochodzenia życia”), w której zasugerowali, że skoro inne próby wyjaśnienia genezy życia zawiodły, to może należy rozważyć, czy w tym wydarzeniu kluczowej roli nie odegrała jakaś inteligentna przyczyna.

 

Zabrzmiało to jak powrót starego argumentu z projektu, jednak tym razem jego podstawą było nie wspaniałe przystosowanie struktur biologicznych do pełnienia ich funkcji, lecz sam fakt istnienia w żywych organizmach informacji biologicznej, zakodowanej w specyficznych sekwencjach nukleotydów w cząsteczkach DNA. Jak stwierdził Meyer, naukowcy natrafili na „co najmniej jeden przejaw projektu w biologii, który nie może być, póki co, zadowalająco wyjaśniony przez dobór naturalny ani jakikolwiek inny czysto naturalny mechanizm”1. Jego zdaniem należy zweryfikować powstałe po 1859 roku wrażenie, że Darwin obalił argument z projektu, że pokazał „projekt bez projektanta”, jak to określił Francisco Ayala2.

 

W wypowiedziach wielu ewolucjonistów ujawnia się przekonanie, że projekt, który widać w przyrodzie, nie jest prawdziwym projektem. Tak też traktują oni kod genetyczny i informację biologiczną. Chociaż wszystkie inne rodzaje informacji, jakie znamy, powstają najpierw w umyśle inteligentnego twórcy, jest teoretycznie możliwe, że informacja przechowywana w DNA powstała w inny sposób, bez udziału świadomego projektanta. Jednak na jakiej podstawie może być zbudowane takie przekonanie?

 

Otóż ewolucjoniści uważają, że natura potrafi naśladować działanie inteligencji, a przykładem, który to potwierdza, ma być dobór naturalny działający jak świadoma selektywna hodowla, chociaż w rzeczywistości ślepy i niekierowany. To jest przesłanka, na której zbudowano przekonanie, że przyroda może stworzyć informację.

 

Meyer przyznaje, że w nauce zdarzają się przypadki, kiedy ludzkie postrzeganie wprowadza w błąd – np. kontynenty wydają się nieruchome – dlatego możliwe jest, że naukowi materialiści mają rację w sprawie informacji zawartej w DNA. Jest to jednak mimo wszystko dziwne, że przy tak słabych przesłankach na rzecz naturalistycznego wyjaśnienia obecności informacji biologicznej, tak łatwo wielu naukowców lekceważy w tej sprawie intuicję. „Biologowie muszą przez cały czas mieć na uwadze, że to, co widzą, nie zostało zaprojektowane, lecz raczej wyewoluowało" – to zdanie Francisa Cricka3 pokazuje, że u podstaw przekonania o czysto naturalnym pochodzeniu DNA leży nie obserwacja, lecz raczej wstępne założenie, że nie może być inaczej.

 

Stephen C. Meyer przez wiele lat zajmował się poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, skąd się wzięła informacja biologiczna, jak powstała. Badania doprowadziły go do wniosku, że wyjaśnieniem, które najlepiej odpowiada temu, co dzisiaj wiemy, jest odwołanie się do działania inteligentnej przyczyny.

 

Meyer uznał, że argument, który jego samego przekonał do teorii inteligentnego projektu, powinien zostać przedstawiony w formie „jednego długiego wywodu” (analogicznie do sposobu, w jaki Darwin przedstawił teorię ewolucji). I chociaż wcześniej wiele pisał już na ten temat, postanowił, że argument ten zasługuje na całościowe opracowanie w postaci książki. Zatytułował ją „Podpis w komórce”, co sugeruje, że informacja genetyczna jest swego rodzaju podpisem, jaki Twórca życia zostawił w swoim dziele.

 

Jako że Meyer chciał dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, nie tylko do naukowego audytorium, książka ta przedstawia nową koncepcję na tle historycznego rozwoju poglądów na temat pochodzenia życia oraz na tle osobistej relacji autora o drodze, jaką przebył, aż wykuły się jego własne przekonania.

 

 

 

*Stephen C. Meyer, Signature in the Cell. DNA and the Evidence for Intelligent Design, Harper One, New York 2009

1. tamże, s. 12

2. Francisco J. Ayala, „Największe odkrycie Darwina: projekt bez projektanta”, przeł. Natalia Górska, Mateusz Krzyżanowski, Natalia Maciaszek, Julita Polańska i Dariusz Sagan, Filozoficzne Aspekty Genezy 2012, t. 9, s. 22, http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=234

3. Francis H. C. Crick, What Mad Pursuit: A Personal View of Scientific Discovery, Penguin, London 1988, s. 138 (cyt. za: Stephen C. Meyer, Signature in the Cell. DNA and the Evidence for Intelligent Design, Harper One, New York 2009, s. 20

 
 

zdjęcie ze strony: www.signatureinthecell.com
 
 
 
 
Ostatnio zmienianywtorek, 12 marzec 2013 10:46

1 komentarz

  • m.
    m. czwartek, 14, marzec 2013 11:32 Link do komentarza

    "u podstaw przekonania o czysto naturalnym pochodzeniu DNA leży nie obserwacja, lecz raczej wstępne założenie, że nie może być inaczej."

    Akapity 4-6 pokazują, jak trzeba się namęczyć, jeśli przyjmuje się w nauce tego typu założenia wstępne.

    Dobrze się czyta:)

    Raportuj

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.