Czekając na wakacje > Wielki weekend majowy w Gorcach – Ania K. i Kasia G. na górskim szlaku!

Wyjechałyśmy o 23 z Warszawy. W pociągu luksusy: 4 osoby w 8-osobowym przedziale. Można będzie rozprostować nóżki :).  Odkąd przymknęłam oczy, z niewielkimi przerwami na zmianę pozycji ciała, przespałam praktycznie całą podróż. Obudziłam się nawet z lekkim niepokojem, czy aby nie przejechałyśmy naszej stacji. Na szczęście nie, była godzina 7.00 i do przedziału wszedł konduktor z porannej zmiany. To co się działo dalej, zapowiadało, że ta wyprawa będzie niezwykła :)

Pan Konduktor ujrzawszy moje zwykłe, choć według niego nadzwyczajne zdjęcie, z dowodu, uraczył nas kilkuminutowym monologiem o fotografii, o tym jak trudno jest zrobić dobre zdjęcie, jak dużo wiedzy oraz jak dobry sprzęt trzeba posiadać. Mógłby tak opowiadać w nieskończoność, ale brutalnie przerwał mu podróżny czekający na korytarzu. Rozczulił mnie ten niesamowity człowiek, pełen pasji, chyba nie do końca odnajdujący się w pracy na kolei.

Nowy Targ

Stacja kolejowa w miasteczku zamknięta, od dwóch lat. Nie było gdzie zapytać o bilety powrotne, trudno, później będziemy się o to martwić. Tymczasem witaj przygodo!

Naszym celem był Kowaniec, na przedmieściach Nowego Targu, skąd zaczynał się szlak na Turbacz. Jako, że pora była jeszcze  wczesna, postanowiłyśmy  pójść do kościoła, a następnie zjeść śniadanie na nowotarskim rynku, popijając nowotarską kawę i patrząc na ludzi zajadających się nowotarskimi (lub nowatorskimi, zależy kto czyta ;)) lodami tradycyjnymi.

W tym czasie odbywała się uroczystość z okazji święta Konstytucji 3 Maja. Pogoda zapowiadała się znakomicie. Słoneczko przygrzewało, gdy nagle pojawiły się gęste, czarne chmury, z których lunął deszcz. Nie przestraszyło to nas, starych harcerek, i odważnie ruszyłyśmy w stronę Kowańca. Ubrane w płaszcze i nieprzemakalne buty, szłyśmy z głowami wysoko, dumne z siebie, że nie boimy się burzy i deszczu. Do czasu... gdy minął nas, około 10-letni chłopiec w trampkach, krótkich portkach i t-shirt, podskakując radośnie i wskakując w napotkane kałuże. Głowy nam opadły... ;) na szczęście ulewa minęła szybko i znów wyszło słonko. Znalazłyśmy nasz zielony szlak. Przewidziany czas na dojście 2,5 h wydłużył nam się do 4 h. Zrzucamy to na kapryśną pogodę, błoto i brak rozgrzewki :)

Turbacz - dzień pierwszy

W schronisku, zupełnie przypadkiem natknęłyśmy się na uczestników I Młodzieżowego Rajdu Polsko-Węgierskiego organizowanego przez TR, którzy spędzali tu swój ostatni nocleg. W związku z tą, jakże liczną, grupą nie było już wolnych łóżek i zostało nam miejsce na tzw. glebie lub ławach w jadalni, żaden problem :) Po obiadku i odpoczynku, wzięłyśmy udział w zabawach organizowanych przez „rajdowców”, a działy się tam rzeczy niezwykłe. Sprawdzaliśmy jak dużo o Polsce wiedzą przyjaciele Węgrzy. Ćwiczyliśmy nasz refleks w grze z monetą i butelką. Ponadto, okazało się, że łatwiej nam zatańczyć nowo poznane tańce węgierskie niż tradycyjnego polskiego krakowiaka ;) A na koniec mogliśmy anonimowo, „bez ogródek”, wygarnąć każdemu z uczestników wieczoru co o nim myślimy. Nie wiem jak u innych, ale nieskromnie powiem, że u mnie były same pozytywne opinie ;)

Dziękuję organizatorom i wszystkim uczestnikom rajdu, a szczególnie pannie Małgorzacie G., która była moim natchnieniem do zorganizowania naszej wyprawy.

Turbacz - dzień drugi

Schronisko nas urzekło swoją atmosferą i postanowiłyśmy zostać tu na jeszcze jedną noc. Zostawiłyśmy nasze plecaki i po śniadaniu ruszyłyśmy zielonym szlakiem w stronę Kowańca. Doszłyśmy do krzyżówki z niebieskim szlakiem wiodącym do Łopusznej i w tym kierunku kontynuowałyśmy wędrówkę. Następnie w Zarębku Średnim skierowałyśmy się na szlak czarny do Rąbaniska, a stamtąd, przez Garbowską Dużą, czerwonym prosto do schroniska. Tym razem podróż przebiegała sprawniej, chociaż miejscami błota było po kostki. Z początku starałam się wybierać alternatywne ścieżki tak by jak najmniej wybrudzić i zamoczyć buty. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że to walka z wiatrakami i szłam po prostu, starając się tylko nie „przejechać” na błocku. A kiedy szlak przecinał strumień, ominęłyśmy kładkę i wykorzystałyśmy wodę do umycia naszych trepów. Po drodze spotykałyśmy wielu turystów, niektórych nawet dwukrotnie. Pewne starsze małżeństwo rozpoczynało swoją wędrówkę na niebieski szlaku w Zarębku. Byli tam już kiedyś w zimie i chcieli sprawdzić szlak wiosną. Trafiłyśmy na nich również, gdy doszłyśmy do schroniska, odpoczywali przed drogą powrotną. Z krótkiej rozmowy dowiedziałyśmy się, że są z Bielska- Białej i bardzo często organizują sobie wypady w góry. Szczególnie upodobali sobie czeskie Morawy. Eh żeby w ich wieku mieć takie zdrowie i zapał do pieszych wycieczek!

Trasa jaką wybrałyśmy była bardzo przyjemna. Pogoda nie sprzyjała widokom, gdyż wyższe partie góry osnute były mgłą. Chociaż udało nam się natknąć na przepiękny krajobraz. Na niebieskim szlaku, blisko wsi, rozciągał się niezwykły widok na dolinę z kilkoma domami, wieloma kwitnącymi na biało drzewami owocowymi i całym mnóstwem przeróżnych drzew w odcieniach zieleni jakich tylko można sobie wyobrazić. Spędziłyśmy tam dłuższą chwilę, próbując zapamiętać ten obraz jak najlepiej. Udało nam się również zrobić wspólne zdjęcie.

Wróciłyśmy do schroniska zmęczone, ale szczęśliwe. Po obiadku, prysznicu, rozmowach o życiu, ległyśmy na nasze twarde schroniskowe ławy. Pobudka o 5.30!

 

Powrót do cywilizacji

Nie wytrzymałam do 5.30. Obudziłam się o 4.30 podniosłam głowę i zobaczyłam, że powoli, nieśmiało wstaje słońce! Hurra! Będzie widok na Tatry! Poleżałam jeszcze pół godziny, po czym, ubrałam się, wzięłam aparat i poszłam uwieczniać te chwile. Zachody słońca są piękne i romantyczne, ale wschody to dopiero! Kiedy z ciemności nocy wyłania się światło, ptaki świergolą swoje melodie, powietrze jest świeże, rześkie, staje się nowy dzień i można zacząć wszystko od nowa...

Zbudziłam Anię i poszłyśmy wspólnie podziwiać. Nie byłyśmy jedyne, pan z aparatem i papierosem również witał nowy dzień. Nasz czas szybko minął, trzeba było zwijać obóz i ruszać do Nowego Targu. Jeszcze ostatni „rzut oka”, fotka i ruszamy. Otrzeźwione porannym powietrzem wpadłyśmy na pomysł by jednak nie iść żółtym szlakiem, tak jak planowałyśmy, tylko ponownie zielonym, ze względu na widoki. Dzięki temu Tatry miałyśmy cały czas przed oczami, piękne, wyniosłe, a cała reszta, tam w dole, zanurzona we mgle. W końcu jednak i my w tę mgłę weszłyśmy. Zrobiło się zimno i mokro. Pod górę podchodzili już pierwsi, niedzielni turyści. Pewien staruszek z plecakiem i wiernym towarzyszem kijem w ręku, zapytał nas czy zostawiłyśmy pogodę na górze „Tak, specjalnie dla Pana!” - Ania odparła z uśmiechem.

Droga z Kowańca do centrum Nowego Targu dłużyła nam się okrutnie, a mnie dopadła senność. Chętnie napiłabym się kawy, tylko jest 8 rano w niedzielę, nawet nie ma co marzyć o „kawodajni”. „Cukiernia – ciastka własnej roboty” przeczytałam napis na szyldzie przy jednym z domów, fajowsko, szkoda tylko, że  zamknięte... zaraz, zaraz, na drzwiach kartka – „Otwarte”, zaraz obok „Zapraszamy codziennie 8-17” Niemożliwe, codziennie, ale na pewno nie w niedzielę. A może by jednak sprawdzić... drzwi były otwarte :D „Dzień dobry, czy można się u Pani napić kawy?”.  I już po chwili piłyśmy czarną z mlekiem, zajadając przepyszny placek ze śliwkami.

Na dworzec dotarłyśmy na kilka minut przed pociągiem. Była 9 rano i niezłe tłumy. Wiedziałyśmy, że czeka nas podroż w korytarzu bo wszystkie miejscówki na pociągi powrotne były wykupione już kilka dni wcześniej. Jednak, zupełnie przypadkiem, trafiłyśmy na przedział restauracyjny, w którym zostały ostatnie dwa miejsca! Czekały specjalnie na nas :) . Tak oto szczęśliwie zakończyła się nasza wyprawa w Gorce. A my już czekamy na następną...

 
 
Ostatnio zmienianypiątek, 21 czerwiec 2013 19:18

15 komentarzy

  • zoś
    zoś piątek, 21, czerwiec 2013 15:55 Link do komentarza

    Nie ma to jak Tatry w Gorcach ;) Piękne zdjęcia, piękna opowieść :))

    Raportuj
  • Lioneltus
    Lioneltus wtorek, 25, lipiec 2017 20:55 Link do komentarza

    discount canadian cialis
    tadalafil
    buy generic cialis professional
    generic cialis online
    buy cialis online for cheap

    Raportuj
  • StantonPedly
    StantonPedly sobota, 05, sierpień 2017 02:05 Link do komentarza

    buy cialis with mastercard
    cialis 20 mg tablets uk
    cialis buy nz
    generic cialis pills e20
    buy cialis one a day

    Raportuj
  • Logansow
    Logansow piątek, 11, sierpień 2017 17:03 Link do komentarza

    cialis c5 pill
    generic cialis
    can cialis pills be cut
    buy generic cialis online
    buy levitra cialis

    Raportuj
  • HaroldFep
    HaroldFep sobota, 12, sierpień 2017 14:04 Link do komentarza

    the best online casino in canada
    baccarat best casino online vegas
    washington online gambling
    online casinos located in the usa
    best canadian casino online

    Raportuj
  • ThomasSem
    ThomasSem sobota, 12, sierpień 2017 23:42 Link do komentarza

    casino on net now
    roulette internet casino
    where can i play blackjack
    live online roulette wheel
    online us casino bonuses

    Raportuj
  • JohnnyEngep
    JohnnyEngep środa, 23, sierpień 2017 12:30 Link do komentarza

    buy levitra malaysia
    buy levitra online
    cheap levitra on-line
    levitra price
    levitra for sale

    Raportuj
  • Jessiehal
    Jessiehal środa, 30, sierpień 2017 01:25 Link do komentarza

    cialis tabletas for sale
    buy cialis
    order cialis online mastercard
    cialis online
    order cialis cheap
    cheapest levitra uk
    buy levitra
    levitra sales
    levitra online
    buy levitra china

    Raportuj
  • MelvinTot
    MelvinTot czwartek, 31, sierpień 2017 00:49 Link do komentarza

    viagra pill cutter
    online viagra
    ebay viagra pills
    viagra cheap
    where can i buy viagra yahoo answers
    cheap cialis 40 mg
    cialis cheap
    cheap cialis generic no prescription
    cialis cheap
    is it legal to buy cialis online in canada

    Raportuj
  • BobbyShign
    BobbyShign piątek, 01, wrzesień 2017 11:38 Link do komentarza

    viagra cialis levitra buy online
    buy cialis professional
    cheap viagra cialis online
    cialis professional
    cialis sale toronto

    Raportuj

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.