Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 797.

Wyprawa na koło podbiegunowe - Spitsbergen cz. 1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jednym słowem Svalbard
Albo i nie jednym. Ciężko zacząć historię podobną do tej. Cóż, zacznę chyba od samego początku.

Marzenie, aby pojechać do Svalbard w Norwegii towarzyszyło mi od dawna. Możliwe, że znacie to miejsce jako Spitzbergen, a może i nie znacie go w ogóle. To wyspa na dalekiej północy. Właściwie to najbardziej na północ położone miejsce, do którego można się udać tradycyjnym samolotem. Leży na 78 równoleżniku. Znane jest z gwałtownej pogody, walecznych ssaków, niedźwiedzi polarnych, polarnego słońca oraz zimowych ciemności.

Jakoś w lutym jeden z moich przyjaciół zadzwonił do mnie z wieścią, że dostępne są tanie bilety do Svalbard. Byłam bardzo podekscytowana. Po kilku rozmowach zgodziłam się dołączyć do „ekspedycji” :-)

Wyjazd ten nieustannie zaprzątał mój umysł przez kilka następnych miesięcy. Wciąż pytałam samą siebie: „Naprawdę tam jedziemy? Co się wydarzy?”. Kiedy nadszedł czas, dokonaliśmy niezbędnych czynności, np. napisaliśmy list do sysselmana (gubernatora Svalbard), w którym poprosiliśmy o zgodę na naszą wyprawę. Jest to rzecz konieczna dla każdego, kto chciałby udać się samodzielnie na wyspę. Dzięki znajomemu leśnikowi postrzelaliśmy z dubeltówki podobnej do tej, którą mieliśmy wypożyczyć w Longverbyen.

Po miesiącach nieznośnego czekania dzień ten wreszcie nadszedł i w końcu ja, dziewczyna zwariowana na punkcie Północy, wraz z pięcioma facetami wyruszyliśmy w podróż 3 sierpnia. Samo dotarcie do Longverben było już niezwykłe: Budapeszt (HU) > Berlin (D) > Szczecin (PL) > Oslo Torp (NOR) > Oslo Gardermoen (NOR) > Longyerbyen (NOR).

Dzień pierwszy - 6 sierpnia

Przybyliśmy bardzo wcześnie i po dotarciu do kempingu (zaraz obok lotniska) złapaliśmy kilka godzin snu. Jeszcze nie uchwyciliśmy całego piękna wokół nas. To było takie absurdalne! Następnie poszliśmy do Longverbyen (3 km), największej osady na wyspie. Dostaliśmy swoją strzelbę i zrobiliśmy zakupy w najbardziej na północ położonym supermarkecie. Po zakończeniu wszystkich przygotowań wyruszyliśmy, na kilka dni żegnając się z cywilizacją. Dwie młode Kanadyjki były tak miłe, że zabrały mnie i moje plecaki do końca drogi. Był to wciąż pierwszy dzień i nie mogłam powstrzymać się od rozglądania się za niedźwiedziami polarnymi. Nie było ich jednak nigdzie. Przeszyliśmy tego dnia jakieś 10-12 kilometrów, zaznajamiając się z otoczeniem itp. Przekroczyliśmy pierwszy strumień, a parę innych na nas jeszcze czekało. Znaleźliśmy fajne miejsce na kemping. Trzymaliśmy wartę przez noc, ale z wyjątkiem reniferów żadnych zwierząt nie było.

Dzień  drugi - 7 sierpnia

Z początku pogoda była wcale ładna. Wspięliśmy się na kamieniste wzgórze, zeszliśmy do ładnej, szerokiej doliny ze wspaniałym, skąpanym w słońcu widokiem. Po południu w marszu zaczął towarzyszyć nam mocny deszcz i zrobiło się mglisto. W końcu poczuliśmy się bardzo wyczerpani i zdecydowaliśmy rozbić namioty właściwie pośrodku trzęsawiska. Było to awaryjne pole namiotowe, dramatycznie potrzebowaliśmy snu.

Dzień trzeci - 8 sierpnia

Podczas drugiego dnia wyprawy chcieliśmy znaleźć na nocleg jakąś chatę, ale z powodu mgły nie widzieliśmy dalej niż na kilka metrów. Próbowaliśmy następnego dnia. Było ich kilka stojących niedaleko siebie, a my znaleźliśmy miłą, nowoczesną, otwartą norweską chatę. Przydała się, bo byliśmy całkiem przemoczeni. Co najgorsze, nawet buty mieliśmy mokre. Udało nam się rozgrzać chatę na tyle, że postanowiliśmy spędzić w niej kilka godzin. Spaliśmy, jedliśmy, rozwiesiliśmy ubrania i buty, aby wyschły, i wzięliśmy „prysznic” w pobliskim zimnym strumieniu.

Kiedy wyruszyliśmy ponownie, był wczesny wieczór, jeśli mnie pamięć nie myli. Trochę myliły się nam dni, ale nie miało to znaczenia w polarnym słońcu. To całkiem niepowtarzalne doświadczenie, ciągły dzień. Szliśmy dalej przez kilka godzin, a gdy znowu pojawiła się mgła, przespaliśmy się jakieś 4 godziny w napotkanej chacie. Kiedy tam dotarliśmy, byłam wykończona i nieznośnie bolały mnie plecy. Ale chłopaki też padali ze zmęczenia.

cdn.

Tłumaczenie: Paweł Machała

 
Veronika Karsai
 
Urodziłam się w Budapeszcie, wychowywałam się tu i mieszkałam przez większą część życia.
Odkąd rozpoczęłam studia w 2008 roku, staram się podróżować tak wiele, jak tylko mogę. Z moimi przyjaciółmi udało nam się dotrzeć do kilku niesamowitych krajów, do których ludzie zwykle nie mają okazji trafić.
Spędziłam kilka miesięcy w Rzymie, byłam w Turku w Finlandii na stypendium Erasmusa.
Obecnie studiuję lingwistykę stosowaną. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce zostanę tłumaczką.
 
Ostatnio zmienianyśroda, 30 październik 2013 13:17

13 komentarzy

  • Olga Gazda
    Olga Gazda wtorek, 29, październik 2013 18:09 Link do komentarza

    ale klimacik! - szczególnie ten chatkowy :D piękne zdjęcia.

    Raportuj
  • Debi
    Debi wtorek, 29, październik 2013 20:22 Link do komentarza

    super FOTY!!! super STORY :))

    Pozdrawiamy Autorkę/Best wishes Veronika!

    Raportuj
  • Jarek
    Jarek wtorek, 29, październik 2013 21:15 Link do komentarza

    wow! marzę o takiej wyprawie. strasznie mi się podoba idea otwartych chatek - można tak po prostu wejść, odpocząć, przespać się.
    ostatnio czytam książkę o wyprawie na Jukon - podobny klimat. i też te chatki :-)

    Raportuj
  • Lemon
    Lemon wtorek, 29, październik 2013 21:49 Link do komentarza

    Czekam na kolejną część!

    Raportuj
  • StantonPedly
    StantonPedly piątek, 04, sierpień 2017 19:42 Link do komentarza

    buy cialis viagra canada
    discount cialis 20 mg
    what does cialis pills look like
    generic cialis 20 mg
    cialis buy philippines

    Raportuj
  • Logansow
    Logansow piątek, 11, sierpień 2017 18:23 Link do komentarza

    cialis a prix discount
    buy generic cialis online
    cialis for cheap
    cheap generic cialis
    cialis discount canada

    Raportuj
  • Martinnat
    Martinnat sobota, 12, sierpień 2017 02:55 Link do komentarza

    pillola pressione e viagra
    Viagra Coupons
    can u buy viagra
    viagra coupons 75% off
    how to buy viagra in ireland

    Raportuj
  • Davidbal
    Davidbal niedziela, 13, sierpień 2017 23:10 Link do komentarza

    casino games pc best
    casino real money
    northern jackpot pokies
    casino online
    no download on line gambling

    Raportuj
  • Robertkeype
    Robertkeype wtorek, 15, sierpień 2017 00:49 Link do komentarza

    online gambling in united kingdom
    roulette online
    top ten online casino australia
    online roulette
    live roulette online games

    Raportuj
  • Josephovept
    Josephovept wtorek, 15, sierpień 2017 13:10 Link do komentarza

    baccarat online paying site
    casino slots
    online casino mac usa
    casino slots
    best online casino bonus in the uk

    Raportuj

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.