1/7 - cotygodniowe recenzje. 100 filmów konserwatywnych

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Jane Eyre”

Kolejna ekranizacja powieści sióstr  Brontë z 1847 roku doskonale wpisuje się w trwający od kilkunastu lat trend powrotu na wyspach brytyjskich do ekranizacji wielkiej XIX-wiecznej literatury angielskiej. Początkiem mody na kręcenie filmów opartych na literaturze społeczno-obyczajowej epoki wiktoriańskiej był sukces zarówno komercyjny, jak i artystyczny „Rozważnej i romantycznej”, filmu zrealizowanego na podstawie powieści Jane Austen w połowie lat 90. Po sukcesie wspomnianej produkcji lawinowo pojawiły się ekranizacje powieści tej pisarki, chociażby „Duma i uprzedzenie”, oraz wiele produkcji serialowych. Autorzy tych adaptacji kładli nacisk na to, aby pieczołowicie oddać styl epoki pierwszej połowy XIX wieku w Anglii, od strojów, ogrodów i mieszkań do obyczajów. Forma tak starannie i realnie odwzorowana nie przesłania jednak w tych filmach głównych wątków fabularnych powieści, których bohaterkami są przeważnie młode kobiety z dobrych rodów, ich problemy i dylematy. Ujęcie dramatów kobiecych w sposób tak specyficzny ma dziś dużą rzeszę zwolenniczek, jest w istocie bardzo dalekie od współczesnego i zgoła prostackiego feminizmu.

                W ślad za ekranizacjami książek Austen sięgnięto również po twórczość innych modnych pisarek. Utwory sióstr Emily i Charlotte Brontë wielokrotnie były przenoszone na ekran, począwszy od lat 40 ubiegłego wieku, jak chociażby „Wichrowe wzgórza”. Ich twórczość miała jeszcze wiele razy powrócić w świeżej postaci, przykrojona do formuły współczesnego kina popularnego, adresowana do kolejnych pokoleń widzów.

„Jane Eyre” została zrealizowana w koprodukcji amerykańsko-brytyjskiej, z wielką dbałością o oddanie szczegółów. Twórcy pozostali wierni powieści, a obraz zimnych i ponurych rezydencji komponuje się z kostiumami, tworząc nastrój przepełniony tajemnicą i szczególnym rodzajem romantyzmu.

Po stracie rodziców dorastająca Jane zostaje oddana do sierocińca przez swoją apodyktyczną i egoistyczną ciotkę. Stamtąd po paroletniej izolacji trafia do ponurego zamczyska Thornfield, gdzie pracuje jako guwernantka. Jej historię przedstawia cykl retrospekcji, z których dowiadujemy się, jak z godnością znosiła poniżenia zarówno w dzieciństwie, jak i na służbie, a także o tym, jak po ucieczce z Thornfiled zostaje uratowana przez właściciela sąsiedniej posiadłości. Gdy bohaterka opowiada o swoich przejściach, dowiadujemy się również prawdy o dramatycznych losach jej ukochanego będącego właścicielem zamczyska.

Pozytywnym aspektem filmu jest oddanie przez autorów niezwykłej i zarazem mrocznej atmosfery przywodzącej na myśl horror. Jeżeli chodzi o obsadę, to muszę przyznać, że Mia Wasilewska i Michael Fassbender świetnie zagrali parę, którą łączy uczucie, ale dzieli pozycja społeczna oraz mroczna tajemnica związana z chorobą i szaleństwem bliskiej osoby. Przekonująco oddali miotanie się między konwenansami społecznymi panującymi w XIX-wiecznej Brytanii, a ujawnieniem prawdy o swej miłości.

Ostatnio zmienianywtorek, 26 maj 2015 13:54

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.