Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 797.

Wiara na stadionach

Sportowcy często manifestują swoje przekonania religijne. Klękają, przeżegnują się, modlą się wspólnie na boisku, wskazują palcem niebo lub mają na koszulkach napisy w rodzaju “Got Jesus”, “J 3:16”, “ I ♥ Jesus”. Nabiera to szczególnego znaczenia w dobie transmisji telewizyjnych, gdy te gesty oglądają miliony ludzi na całym świecie. Jak oceniacie taki sposób manifestowania swoich przekonań na temat Boga?

 Buty Kaki w Muzeum Realu Madryt

Ostatnio zmienianyśroda, 13 czerwiec 2012 17:53

10 komentarzy

  • Olga Gazda
    Olga Gazda środa, 13, czerwiec 2012 16:43 Link do komentarza

    myślę, że to się wiąże z dużą odwagą - szczególnie w krajach, gdzie te wartości są wyśmiewane. o ile w życiu czasem trochę mi przeszkadza zbytnie obnoszenie się z tymi treściami (takie wpadające w fanatyzm), tutaj - w świecie sportu czy innych fleszy nie spotkałam się jeszcze ze zbyt pretensjonalnym wyrażaniem swojej wiary.
    ja lubię znać prywatne przekonania słynnych osób - niestety (?) nie oceniam ich tylko za talent ;p i jak najchętniej łapię tego typu "ploty".

    a w Polsce też mamy sportowców, którzy nie kryją się ze swoją wiarą - Stoch, Radwańska, Adamek..

    Raportuj
  • Olga Gazda
    Olga Gazda środa, 13, czerwiec 2012 16:44 Link do komentarza

    myślę, że to się wiąże z dużą odwagą - szczególnie w krajach, gdzie te wartości są często wyśmiewane. o ile w życiu czasem trochę mi przeszkadza zbytnie obnoszenie się z tymi treściami (takie wpadające w fanatyzm), tutaj - w świecie sportu czy innych fleszy nie spotkałam się jeszcze ze zbyt pretensjonalnym wyrażaniem swojej wiary.
    ja lubię znać prywatne przekonania słynnych osób - niestety (?) nie oceniam ich tylko za talent ;p i jak najchętniej łapię tego typu "ploty".

    a w Polsce też mamy sportowców, którzy nie kryją się ze swoją wiarą - Stoch, Radwańska, Adamek..

    Raportuj
  • Olga Gazda
    Olga Gazda środa, 13, czerwiec 2012 17:18 Link do komentarza

    no i sposób nie wspomnieć naszego bohatera ostatnich dni :)
    Przemysław Tytoń, po swoim stwierdzeniu, że karny obronił dzięki Bogu (a wchodząc na boisko, pomodlił się) zebrał mocną krytykę niejakiego pana Wencla, blogera Newsweeka:
    „Oburzają mnie, (…) słowa Tytonia, że to dzięki Panu Bogu udało mu się obronić Polskę przed kompromitującą porażką. Ja bym wolał żeby wyniki sportowe zależały wyłącznie od umiejętności ludzkich a nie kaprysu niebios.
    Tymi słowami Tytoń uczciwie zasłużył sobie na czerwoną kartkę do końca Euro. A nawet do momentu aż zrozumie, że na murawie nie reprezentuje on siebie samego ze swoim religijnym światopoglądem, a narodową reprezentację, czyli również niekatolicką resztę.”
    cały wpis jest bardzo ostry, a niekiedy pan Wencel (imho bardzo niesprawiedliwie) odnosi się do tego ironicznie i całą sytuację sprowadza do kuriozum. „A może wszyscy polscy reprezentanci, za wzorowym przykładem Tytonia, powinni paść na kolana i modlić się, zamiast bez sensu biegać w pocie czoła po boisku za piłką i zawodnikami?”

    Raportuj
  • Olga Gazda
    Olga Gazda środa, 13, czerwiec 2012 17:19 Link do komentarza

    oj, K nie zauważyłam Twojego komentarza ;)

    Raportuj
  • Olga Gazda
    Olga Gazda środa, 13, czerwiec 2012 17:21 Link do komentarza

    * nie sposób nie wspomnieć

    oj, K nie zauważyłam Twojego komentarza ;)

    Raportuj
  • Olga Gazda
    Olga Gazda środa, 13, czerwiec 2012 17:30 Link do komentarza

    * nie sposób nie wspomnieć

    oj, Kornelia nie zauważyłam Twojego komentarza ;)

    Raportuj
  • Eunika Chojecka
    Eunika Chojecka środa, 13, czerwiec 2012 17:48 Link do komentarza

    ;) super notka! Jestem totalnie na TAK.

    a Kaká = ziom nie z tej ziemi;)

    Raportuj
  • MACIEJ
    MACIEJ środa, 13, czerwiec 2012 22:33 Link do komentarza

    dzieki Kornelia za link o Kaka! Historia bardzo pouczająca. Zastanawiam się nad źródłem sukcesu Brazylii w piłce nożnej i myslę, że to nie tylko technika. Dlaczego Bóg nie miałby sprzyjać drużynie, w której spora część zawodników właśnie Jemu dziekuje za swoje sukcesy na boisku?

    Raportuj
  • Michał Kimak
    Michał Kimak środa, 20, czerwiec 2012 11:43 Link do komentarza

    Ciekawe świadectwo sportowca:
    http://www.youtube.com/watch?v=9ZaQhN82R80
    co prawda nie piłkarz ale zawodnik MMA

    Raportuj
  • Kornelia
    Kornelia czwartek, 28, marzec 2013 18:39 Link do komentarza

    Gesty świadczące o relacji z Bogiem, wykonywane przez osoby np. cieszące się wielkim autorytetem, sławą budzą we mnie miłe uczucia. Co do Tytonia, nie widzę nic złego w tym, co zrobił na boisku. Każdy ma prawo do modlitwy, jeżeli była mu potrzebna, nie widzę w tym nic oburzającego.

    Raportuj

Skomentuj

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.